„W zachwycie o odbycie” – moja recenzja książki

W zachwycie o odbycie

Chciałabym Wam dzisiaj przedstawić książkę „W zachwycie o odbycie” o dość specyficznej tematyce. Pewnie, gdyby nie własne problemy nigdy bym po nią nie sięgnęła. Hemoroidy są dość często spotykanym problemem dzisiejszych czasów – praca siedząca, mało ruchu, zła dieta… przyczyn ich powstawania można by wymieniać bez końca.

O hemoroidach, odbycie i seksie analnym w naszym społeczeństwie niewiele się mówi, a ja uważam, że właśnie trzeba przełamywać stereotypy i mówić o tym głośno. Dopóki sama nie zaczęłam “grzebać” w temacie odbytu, nie sądziłam, że problemy z nim związane dotyczą tak wielu kobiet i wcale nie są one spowodowane ciążą czy porodem. Wiadomo, że temat nie dla wszystkich jest wygodny, ale tym bardziej warto o nim rozmawiać.

„W zachwycie o odbycie” – moje wrażenia

Czy “W zachwycie o odbycie” to książka, która mnie zachwyciła? No nie do końca… Jak na książkę popularno-naukową jest wręcz przesycona komizmem, wplata elementy stand-upu, jednak brakuje w tym wszystkim równowagi. Nie mówię, że książka powinna brzmieć jak podręcznik do anatomii jednak żarty autorów w wielu przypadkach zamiast być śmieszne były po prostu infantylne. 

W książce poszukiwałam odpowiedzi na pytania, które przed pierwszą wizytą u proktologa kotłowały mi się w głowie: choroby odbytu, stosunek analny – jak się do niego przygotować, czy mając hemoroidy, można używać zabawek, albo po prostu się kochać. Kaveh RashidiJonas Kinge Bergland doskonale wiedzieli, że 90% osób, które sięgną po tę książkę, przeskoczy bezpośrednio do rozdziału 6. dotyczącego seksu analnego, ponieważ jego tytuł to: “To od tego rozdziału chcesz zacząć lekturę Serio? Ogarnij się i wróć na pierwszą stronę”. 

Okey, przebrnęliśmy przez rozdziały dotyczące powstania i budowy odbytu – powrót do lekcji biologii w szkole. Jestem osobą neutralną religijnie, ale zerkając na opinie dotyczące tej książki, bardzo wielu katolikom nie spodobał się sposób żartowania autorów z ludzi wierzących w coś więcej niż tylko Darwina. Pocisk po chrześcijanach jest mocno odczuwalny, co w pierwszych rozdziałach może poważnie zniechęcić do dalszej lektury, także ostrzegam!

Co podobało mi się w tej książce?

Coś, co mi się bardzo spodobało, to oswajanie ludzi z widokiem odbytu. Bardzo popularne jest teraz oglądanie w lustrze własnej cipki – jeżeli jeszcze nigdy tego nie robiliście – zróbcie to koniecznie! Autorzy zachęcają nas do wzięcia lusterka i skonfrontowania się z widokiem. To bardzo pomocny eksperyment szczególnie dla osób, którym widok anusa kojarzy się wyłącznie z filmami porno. Nasze “dziurki” są różnie owłosione i nie są idealnie białe – a widząc takie u aktorek filmów dla dorosłych, które często mają wybielane odbyty, można się bardzo zdołować. Każdy odbyt jest inny!

„W zachwycie o odbycie” – rozdziały, które mnie rozczarowały

Rozdział pt. “Co wejdzie do odbytu? Sprawdź się!”. Jest totalnie żenujący. Rozumiem koncepcję książki, jednak mimo wszystko bardziej rozbudowany temat seksu analnego przyniósłby większy pożytek niż porównanie korka analnego do niedźwiedzia czy chomika. Chociaż nie wiem, może amerykanie (bo autorzy książki są amerykanami), wkładają sobie w odbyt żywe stworzenia….

O samym stosunku analnym nie dowiedziałam się więcej, niż wiedziałam przed jej przeczytaniem. Natomiast najciekawszym dla mnie i najbardziej rozbudowanym wątkiem jest ten dotyczący chorób u dorosłych i u dzieci. Znowu nie znalazłam w nim odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, ale jakąś wiedzę mimo wszystko wyniosłam. W książce wkradł się jednak (nie)mały błąd (nie wiem, czy w kwestii tłumaczenia – I hope so), ale sposób aplikacji czopka przedstawiony przez autorów wzbudził we mnie konsternację, że całe życie wprowadzałam go źle. Ich aerodynamiczna teoria mimo wszystko do mnie nie przemówiła i nadal będę aplikowała czopek zaokrągloną częścią do środka.

Podsumowanie recenzji

Dla kogo w takim razie jest ta książka? – Według mojej opinii dla osób zainteresowanych tematem. Książka jest lekka w czytaniu, ale czy warta? Poczucie humoru u każdego jest inne, a to na pewno trzeba wziąć pod uwagę. Osobiście polecam przewertować w Empiku i zastanowić się przed zakupem, żeby później nie żałować wydanych pieniędzy. Na pewno, jeżeli liczycie na ciekawostki, znajdziecie ich w niej mnóstwo. Zakończę swoją recenzję właśnie jedną z nich dotyczącą tortur analnych:

“Yina Mohammad, irakijska aktywistka na rzecz praw człowieka opisała, co zaledwie kilka lat temu robiono homoseksualistom w Iraku. Zaklejano im odbyt, aby nie mogli oddawać stolca. Jak gdyby tego nie było dosyć, wmuszano im jedzenie wywołujące biegunkę, co powodowało śmierć w wyniku nagromadzenia kału”. Zachęciłam?

Natalia Podmokły

Podziel się:

Facebook
Twitter
Pinterest
LinkedIn

Social Media

Podobne

Zapisz się do naszego newslettera

Autorka

Zobacz też

seks-penetracja

Seks to nie tylko penetracja

Czas czytania: ok  4 minut Co to jest seks? Na to pytanie w kolejnym wpisie odpowie Katarzyna Nicman, autorka m.in wpisu o wulwodyni. Nadal często rozumiany jest jako aktywność seksualna, w której występuje penetracja pochwowa penis –