Lubrykant – czym jest osmolalność i dlaczego jest tak ważna dla zachowania zdrowia miejsc intymnych?

Lubrykant pozwala odpowiednio nawilżyć miejsca intymne podczas stosunku, a także podczas używania zabawek erotycznych. Czasami bez dodatkowego nawilżenia seks może nie dostarczać oczekiwanych doznań, a nawet powodować ból. Lubrykanty dodatkowo chronią przed uszkodzeniami i otarciami miejsc intymnych i sprawiają, że seks jest znacznie przyjemniejszy, a intensywność doznań zwiększona. Jednak znalezienie dobrego lubrykantu jest sporym wyzwaniem! Używanie niewłaściwych lubrykantów może wysuszać i podrażniać miejsca intymne, tym samym zwiększając podatność na infekcje. Chcesz wybrać odpowiedni lubrykant? Zwróć uwagę nie tylko na skład, ale również na pH i osmolalność produktu.

Co to znaczy, że lubrykant jest osmolalny i jaki ma to wpływ na miejsca intymne?

Osmolalność jest miarą rozpuszczonych cząstek na jednostkę wody w roztworze lub surowicy. Tkanka nabłonkowa jest pierwszą warstwą, która chroni mikrobiom pochwy i stara się utrzymać równowagę jej wewnętrznego środowiska (homeostazę).

Każdy lubrykant ma swoją własną ocenę osmolalności. Jeżeli osmolalność lubrykantu nie odpowiada osmolalności naturalnej wydzieliny z pochwy, może podrażnić miejsca intymne oraz spowodować stany zapalne. Dlatego osmolalność lubrykantu jest niezwykle ważna, aby zachować homeostazę i zdrowie miejsc intymnych.

Rodzaje osmolalności w lubrykantach – zobacz, które mają najgorszy wpływ na miejsca intymne

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca używanie lubrykantów, które mają poniżej 1200 osmolalności. Przy czym warto wiedzieć, że osmolalność naturalnej wydzieliny z pochwy wynosi 260-290 mOsm/kg, a ludzkiego nasienia 250-380 mOsm/kg.

Lubrykanty hiperosmolalne – jeśli lubrykant ma wyższą osmolalność niż miejsca intymne, nazywa się go hiperosmolalnym. Niestety na rynku jest najwięcej lubrykantów tego rodzaju. Używanie nawilżaczy hiperosmolalnych powoduje zachwianie równowagi miejsc intymnych. Komórki nabłonka w kontakcie z tego rodzaj lubrykantem wypychają wodę w celu rozcieńczenia i osiągnięcia homeostazy z produktem, co często jest fatalne w skutkach. Lubrykant zamiast nawilżać, finalnie przyczynia się do odwodnienia i uszkodzenia warstwy nabłonkowej i naraża pochwę na podrażnienia oraz infekcje. Osmolalność tego typu lubrykantów najczęściej wynosi około 2000 – 6000 mOsm/kg.

Lubrykanty hipoosmolalne – lubrykanty hipoosmolalne również mogą zaburzyć homeostazę pochwy. Dzieje się tak ze względu na to, że komórki nabłonkowe w kontakcie z niższą osmolalnością lubrykantu wyciągają z niego wodę, co również prowadzi do uszkodzenia nabłonka i zwiększonego ryzyka podrażnień oraz infekcji.

Naturalne lubrykanty izoosmolalne – Lubrykanty izoosmolalne są najbliższe osmolalności miejsc intymnych i świetnie dopasowują się do naturalnej wydzieliny kobiecej, przez co nie powodują podrażnień i zmniejszają ryzyko powstawania infekcji. Świetnym przykładem lubrykantów izoosmolalnych są lubrykanty na bazie wody Agape. Te nawilżacze nie zaburzają naturalnego poziomu pH miejsc intymnych i pomagają utrzymać naturalną florę bakteryjną pochwy. Nie zawierają również uczulających i niebezpiecznych składników takich jak parabeny, gliceryna czy glikol propylenowy. Lubrykanty Agape występują w wersji neutralnej oraz rozgrzewającej i chłodzącej. Osmolalność lubrykantów na bazie wody Agape wynosi 241 mOsm / kg.

Co zrobić, żeby seks sprawiał Wam więcej radości i przyjemności? Często do poczucia komfortu podczas stosunku nie wystarczy dobry lubrykant czy różnego rodzaju urozmaicenia. Dlatego zapraszam Was do wpisu, w którym seksuolog Anna Golan zdradza tajniki udanego życia intymnego.

Sprawdź także:

Jak szukać partnera online? Krótki przewodnik w 7 krokach

Co zrobić, żeby seks sprawiał Wam więcej radości i przyjemności?

Lubrykant – czym jest osmolalność i dlaczego jest tak ważna dla zachowania zdrowia miejsc intymnych?

Portale randkowe – Ciekawostki ze świata randek on-line

Co to jest coaching intymności?

Odczuwasz ból podczas stosunku? Oto najczęstsze przyczyny

Podziel się:

Facebook
Twitter
Pinterest
LinkedIn

Social Media

Podobne

Zapisz się do naszego newslettera

Autorka

Zobacz też